Octavia Kay: Jestem w najfajniejszym momencie życia

Octavia kończy pracę nad swoim nowym autorskim, solowym projektem. Płyta ukaże się jesienią, a nam opowiedziała nie tylko o samym albumie, ale także o swoich niekoniecznie muzycznych inspiracjach.

 

Mnogość projektów, w których brałaś i bierzesz udział może przyprawić o zawrót głowy. Ich wielogatunkowość – również: od muzyki sakralnej przez operę, aż po muzykę rozrywkową. Gdzie Ci zatem najbliżej?
– Myślę, że z wokalistami jest tak, że gdy przychodzi czas kolęd, to śpiewają kolędy, a gdy zmienia się pora, sięgają po repertuar Wielkanocny Muzykę Sakralną, Inną muzykę gramy też na Sylwestra…. spójrzmy chociażby na samego Mozarta, który komponował muzykę przyjemną dla ucha, ale też stworzył „Requiem”. Nigdy nie chciałam być produktem z tylko jednym przebojem. Stąd wiele pól twórczych, po których się poruszam. Dla mnie to całkowicie naturalne. Każdego dnia tworzę. Jestem zawodowym artystą. Obecnie zajmuje się swoim solowym, autorskim projektem, który jest wyrazem moich obecnych zainteresowań. To muzyka rozrywkowa – future pop.

W większości projektów udzielasz się jako wokalistka. Porzuciłaś już grę na flecie?
– Cały czas gram na flecie. Właściwie na każdym moim koncercie gram na tym instrumencie. Także przez cały czas mi towarzyszy.

W ramach wspomnianego projektu solowego przygotowujesz płytę z Troyem Millerem, który współpracował z m.in. Amy Winehouse, Utwór „Plus Minus Infinity” to początek waszej współpracy?
–  Zrobiliśmy piosenkę „Don’t Stop Your Body”. Przedpremierowo wykonałam go kilka dni temu podczas wyborów Miss Polski UK i Ireland.

A czy płyta ma już tytuł?
– Dokładnie taki jak utwór – „Plus Minus Infinity”.

Jesteś obecna na scenie od lat. Która część Twojej artystycznej ścieżki dała Ci najwięcej?
– Myślę, że teraz jestem w najfajniejszym momencie. Zanosi się na to, że wiele się wydarzy w związku z nowa płytą.

Przy takim dorobku i takiej rozpiętości repertuarowej masz jeszcze jakiś mistrzów, inspiracje?
– Oczywiście. Dla mnie największą inspiracją jest Leonardo Da Vinci. Był nie tylko muzykiem, malarzem, ale i matematykiem. Są ludzie, których ciężko zamknąć w jakichś szufladkach, jak właśnie Mozart, czy Da Vinci. Widzą świat inaczej, łączą ze sobą różne światy, o których zwykły człowiek by nie pomyślał. Spośród polskich artystów, uwielbiam Marka Grechutę i Annę German. Inspirują mnie nie tylko ludzie, ale i różne zjawiska. Jako że także reżyseruję, jedną z moich inspiracji jest kino rosyjskie. Staram się mieć otwartą głowę na różne zjawiska. Hobbystycznie maluję.

Premiera płyty jesienią. Szykujesz coś jeszcze?

– Na pewno będzie koncert premierowy w Warszawie. Większość jednak będzie się działa już bezpośrednio w okolicach premiery płyty.

Dziękuję za rozmowę. 

Rozmawiał: Maciej Majewski

Zapraszamy na:

https://www.facebook.com/OctaviaKAYofficial/
https://www.instagram.com/OctaviaKAYofficial/

Warto posłuchać: 

https://www.youtube.com/watch?v=prUUKdC2D_c

https://www.youtube.com/watch?v=zSts0oXLDcs

Nikt jeszcze nie skomentował

Pozostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

I.D. MEDIA AGENCJA WYDAWNICZO-PROMOCYJNA

info@idmedia.pl
tel. +48 609 225 829


redakcja@ikmag.pl

 

Magazyn kobiet spełnionych,

Śledź na: