Pół żartem, pół serio – Magazyn Kobiet Spełnionych.

Pół żartem, pół serio

Wszystkie kobiety Pedra Almodóvara

Gdy pisze scenariusz dla mężczyzn, czuje się rozbity i niepewny, dlatego jego filmy to przede wszystkim kobiety. Do swoich produkcji wybiera prawdziwe cierpienie, miłość w sąsiedztwie z absurdem, a także serwuje dużą dawkę życia na tle kolorowych ścian i kiczowatych bibelotów.

Pół żartem, pół serio
W jednym z wywiadów Almodóvar przyznał: „Kobiety wydają mi się bardziej interesujące, bogatsze, bardziej złożone, zaskakujące. Mężczyzna jest jakby z jednego kawałka”. Istotnie, jego kobiety są niezwykłe – tylko one mają monopol na łamanie konwenansów i prawa. Mogą zabić męża kością od szynki (Czym sobie na to wszystko zasłużyłam), mogą ulegać każdemu mężczyźnie (Kika), służą Bogu, jednocześnie biorąc narkotyki (Pośród ciemności). Mimo tych życiowych doświadczeń żadnej z jego bohaterek nie osądzamy, jedynie doszukujemy się przyczyn ich zachowań, i nie wiedząc kiedy – znajdujemy wytłumaczenie.

Całe życie don Pedra polega na odkrywaniu kobiet. To dzięki swojej pasji, stał się obok Felliniego jednym z największych i najbardziej fascynujących reżyserów postaci kobiecych. Kobiety były w dzieciństwie jedynym jego punktem odniesienia. Dziś są one materią przez niego oswojoną, dlatego też nie ma najmniejszych trudności w tworzeniu bohaterek autentycznych, oryginalnych i niewątpliwie fascynujących, pod których wrażeniem pozostają również odgrywające je aktorki.

Jedną z nich jest Ewa Kasprzyk, która od 2006 roku na deskach Teatru Polonia wciela się w postać Patty Diphusy – prostytutki, bohaterki felietonów Almodóvara publikowanych w „La Luna” w latach 80. Ewa Kasprzyk przyznaje: – Patty to kopalnia wiedzy o kobiecie. Nie tylko tej, o której ja opowiadam. Każda kobieta może znaleźć w tej postaci część swojego życia – samotność, poszukiwanie szczęścia, czekanie na miłość, walkę o siebie. Zdarza się, że po spektaklu przychodzą do mnie kobiety – zwyczajne, pracujące w biurach, i mówią: „to jest o nas, to jest o mnie, dziękuję! Gdy zakładam kostium: różową perukę i buty na wysokich obcasach, bardzo głęboko wchodzę w tę postać. Patty nie da się zagrać w sposób czysto techniczny, ponieważ Almodóvar ulepił ją z wyrazistych emocji.

Kobiety we wszystkich filmach Almodóvara to postaci silne, a mężczyźni w obliczu ich zdolności pokonywania kryzysów pozostają na szarym końcu. Tak naprawdę to oni znajdują się na skraju załamania nerwowego. Nie sprawdzają się w roli ojców, ponoszą porażki wychowawcze, które sprawiają, że to matka staje się postacią najistotniejszą w życiu dziecka (Wszystko o mojej matce, Czym sobie na to wszystko zasłużyłam).

Ta siła aktywuje się niejednokrotnie w obliczu samotności, która dosięga bohaterek filmów Almodóvara. Bez mężów lub porzucone starają się szukać uczucia. Leo z filmu Kwiat mojego sekretu wystukuje na maszynie: Co dzień wkładam coś twojego. Dzisiaj włożyłam buty, które mi kupiłeś lata temu. Pamiętasz, musiałeś mi je ściągać, bo sama nie dawałam rady. Ich widok przypomina mi ciebie. Włożyłam je na twoją cześć.

Almodóvar doskonale oddaje kobiece emocje. Wydaje się, że potrafi bez trudności opisać ból kobiety odrzuconej. Ale kino Almodóvara to nie tylko łzy, to przede wszystkim skłonność do surrealizmu, która wciąga widza w prezentowane historie. Bohaterzy lubią przekraczać wszelkie granice – te cielesne przede wszystkim. Mężczyźni stają się kobietami, kobiety – mężczyznami, toreadorzy – zwykłymi mordercami, zaś delikatne kobiety – zbrodniarzami.

Kino Almodóvara to zatem kolaż tradycji i nowoczesności, filmowa realizacja idei undergroundowej, próba ukazania tego co na zewnątrz jaki i podszewki wszystkich zjawisk. Wydaje się, że ma on monopol na nieoczywistość. U niego bohaterowie nie boją się wyjść poza normę kulturową i realizować się według własnych preferencji, potrzeb i marzeń. Jest to reżyser od kreacji wszelkich.

Dla Almodóvara nie ma ograniczeń. W jego produkcjach bardzo często pojawiają się postaci transseksualne. Agrado (z hiszp. przyjemność) z filmu Wszystko o mojej matce na teatralnej scenie wyznaje widzom bez skrępowania: – Jedyne, co mam prawdziwe, to uczucie i litry silikonu. Zwą mnie Agrado. Moje życie to uprzyjemnianie życia innym. Jestem nie tylko rozkoszna, ale i autentyczna. Widzicie to ciało? Zrobione na miarę. (…) Jesteś tym bardziej autentyczna, im bardziej podobna do wymarzonego wizerunku.

Reżyser zaszczepia swoim bohaterom autentyzm i odwagę do łamania tabu, i to m.in. wyróżnia go wśród innych twórców kina – brak lęku przed przekraczaniem granic. Wszystkie postaci kobiece u Almodóvara nie są proste w odbiorze, mają złożoną psychikę, zaskakują swoim postępowaniem. Jednak w całym swoim zawikłaniu osobowościowym są pozytywne; wzruszają i śmieszą jednocześnie tak jak Patty Diphusa, kobieta, na którą widzowie reagują bardzo pozytywnie – mimo jej perwersyjnej natury.

Wszystkie kobiety Almodóvara pół żartem, pół serio to postaci prawdziwe. Ile kobiety jest w Almodóvarze? Tak, na serio, bez pół żartem – Pedro to wszystkie kobiety w jednym mężczyźnie.

Maryla Pałasz
fot. Glinka Agency

Nikt jeszcze nie skomentował

Pozostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

I.D. MEDIA AGENCJA WYDAWNICZO-PROMOCYJNA

info@idmedia.pl
tel. +48 609 225 829


redakcja@ikmag.pl

 

Magazyn kobiet spełnionych,

Śledź na: