Dlaczego w lutym chorujemy częściej? Winny jest nie tylko sezon grypowy!

W lutym liczba zachorowań na grypę i inne infekcje sezonowe wyraźnie rośnie – potwierdzają to aktualne dane epidemiologiczne[1]. To moment, w którym organizm zaczyna gorzej radzić sobie ze skutkami całej zimy: cięższą dietą, mniejszą ilością światła i stopniowym osłabieniem naturalnych barier ochronnych. W efekcie rachunek za jesienno-zimowe zaniedbania zdrowotne bardzo często wystawiają… jelita.

 

 

 

 

Mróz jako sprzymierzeniec wirusów?

– Przekonanie, że niskie temperatury „wymrażają zarazki”, jest jednym z najbardziej utrwalonych mitów zdrowotnych – podkreśla dr Hanna Stolińska, dietetyk kliniczny.

– Wirusy, takie jak grypa czy RSV, nie są wrażliwe na mróz. Chłód stabilizuje ich strukturę, dzięki czemu dłużej utrzymują się w środowisku i zachowują zdolność zakażania.

Zimą kluczową rolę odgrywa również kondycja śluzówek. Suche powietrze, ogrzewane pomieszczenia i częste zmiany temperatur prowadzą do ich odwodnienia. Osłabiona bariera nosa i gardła staje się bardziej podatna na wnikanie patogenów, co zwiększa ryzyko infekcji już na etapie pierwszego kontaktu z wirusem.

– W lutym wirusy nie wygrywają z zimnem, lecz z osłabioną barierą ochronną organizmu – dodaje ekspertka.

Gdy zawodzi bariera oddechowa, kluczową rolę przejmują jelita

W sytuacji osłabienia lokalnej odporności dróg oddechowych organizm musi oprzeć się na odporności systemowej, której centrum znajduje się w jelitach. To tam zlokalizowana jest znaczna część układu immunologicznego, a mikrobiota jelitowa wpływa na przebieg odpowiedzi zapalnej i skuteczność obrony przed infekcjami.

Problem polega na tym, że jelita w lutym rzadko funkcjonują optymalnie. Jesienno-zimowa dieta – uboższa w błonnik, warzywa, owoce i produkty fermentowane, a bogatsza w cukry i tłuszcze nasycone – negatywnie wpływa na ich kondycję. Zmiany te mogą pojawić się szybko, natomiast ich cofnięcie wymaga tygodni konsekwentnego wsparcia.

– Dieta typowa dla okresu jesienno-zimowego zmniejsza ilość substancji, które naturalnie wzmacniają jelita, sprzyja przenikaniu niepożądanych cząsteczek do organizmu i osłabia ich funkcję ochronną – tłumaczy mgr Emilia Cesarek-Ejzemberg, dietetyk kliniczny i wyjaśnia: – Sprawia, że jelita gorzej bronią organizm, a odporność działa mniej sprawnie wtedy, gdy jest najbardziej potrzebna.

Bariera jelitowa a podatność na infekcje

Bariera jelitowa odpowiada za to, co organizm „wpuszcza”, a co powinno zostać zatrzymane. Gdy jej funkcja słabnie, organizm pozostaje w stanie przewlekłego przeciążenia, co obniża skuteczność reakcji obronnych i sprzyja rozwojowi infekcji.

W tym kontekście często pojawia się pytanie, czy wystarczy suplementować witaminy, takie jak D czy C. Eksperci podkreślają, że choć ich niedobory warto uzupełniać, same witaminy nie rozwiązują problemu osłabionych jelit. Kluczowe znaczenie ma wsparcie ich codziennej pracy – poprzez dietę, nawodnienie i odbudowę mikroflory.

Mgr Emilia Cesarek-Ejzemberg, dietetyk kliniczny dodaje: – Warto również wspomnieć o colostrum, które bywa stosowane jako uzupełnienie wsparcia jelit w okresach ich większego obciążenia. Zawarte w nim naturalne składniki sprzyjają odbudowie mikroflory jelitowej i wspierają funkcję bariery jelitowej, co ma znaczenie dla odporności organizmu.

Innymi słowy – pomaga jelitom wrócić do formy po miesiącach diety uboższej w błonnik i produkty fermentowane, zamiast maskować skutki jej zaniedbań.

Czas na zmiany!

Luty to moment, w którym kumulują się skutki niedoboru światła, monotonnej diety i długotrwałego obciążenia barier ochronnych organizmu. To właśnie wtedy kondycja jelit często decyduje o tym, czy infekcja zostanie zatrzymana na poziomie śluzówek, czy rozwinie się w pełnoobjawową chorobę.

Jednocześnie jest to czas, w którym zmiana nawyków może przynieść realne korzyści. Mikrobiota jelitowa reaguje stosunkowo szybko, pod warunkiem konsekwencji: odpowiedniego nawodnienia, powrotu do błonnika, warzyw, produktów fermentowanych, zdrowych tłuszczów oraz uzupełnienia niedoborów witamin i składników mineralnych.

Zima nie musi kończyć się infekcją. Czasem wystarczy zrozumieć, że odporność nie buduje się na mrozie, lecz w codziennych wyborach – czyli w tym, jak dbamy o jelita na co dzień, długo zanim pojawi się katar czy gorączka.


[1] https://www.gov.pl/web/gis/aktualne-trendy-zachorowan-na-infekcje-sezonowe-i-szczepienia-noworodkow-przeciw-gruzlicy

Nikt jeszcze nie skomentował

Pozostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

I.D. MEDIA AGENCJA WYDAWNICZO-PROMOCYJNA

info@idmedia.pl
tel. +48 609 225 829


redakcja@ikmag.pl

 

Magazyn kobiet spełnionych,

Śledź na: