Coraz częściej spotykam kobiety, które z zewnątrz osiągnęły wszystko, o czym kiedyś marzyły. Prowadzą własne firmy, rozwijają się, inwestują w siebie i dobrze zarabiają. A jednak, gdy rozmowa schodzi na pieniądze, pojawia się napięcie. Lęk przed stratą. Trudność w podejmowaniu decyzji. Nieustanne poczucie, że powinny robić więcej. To pokazuje, że relacja z pieniędzmi nie zawsze zaczyna się na koncie bankowym.
Często zaczyna się znacznie wcześniej w naszych doświadczeniach, emocjach i sposobie, w jaki nauczyliśmy się rozumieć bezpieczeństwo. Wiem to nie tylko z pracy z kobietami, ale również z własnej historii.
Przez długi czas byłam przekonana, że dobre zarobki dają bezpieczeństwo. Prowadziłam dobrze prosperujący biznes. Lubiłam swoją pracę i czułam satysfakcję z tego, co tworzę. Pieniądze pozwalały mi realizować marzenia, planować przyszłość i żyć ze spokojem. Patrząc z boku, wszystko układało się dokładnie tak, jak powinno. Aż wydarzyło się coś, czego zupełnie się nie spodziewałam. Po jednym z weekendowych wyjazdów wróciłam do domu i odkryłam, że ktoś się włamał. Zniknęła większość wartościowych rzeczy.
Dzisiaj wiem, że największą stratą nie były przedmioty. Większość z nich mogłam przecież kupić ponownie. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że wraz z nimi zniknęła moja lekkość w zarabianiu pieniędzy. Zniknęła radość tworzenia i poczucie bezpieczeństwa, które przez lata nieświadomie wiązałam z finansami.
Przez długi czas nie rozumiałam, co się ze mną dzieje. Przecież nadal miałam pracę. Nadal miałam możliwości. Logicznie rzecz biorąc, wszystko było w porządku. A jednak coraz częściej odczuwałam napięcie.
Jak wiele kobiet próbowałam znaleźć rozwiązanie na zewnątrz. Czytałam kolejne książki, uczestniczyłam w szkoleniach, zdobywałam wiedzę i szukałam nowych metod. Skupiałam się na tym, co jeszcze powinnam zrobić. Nie zatrzymywałam się przy tym, co czuję.
Przełom przyniosło jedno pytanie zadane przez mojego mentora:
„Co czułaś za każdym razem, kiedy po włamaniu wracałaś do domu?”
Po raz pierwszy naprawdę zatrzymałam się przy tym doświadczeniu i poczułam lęk, szok, bezradność. Poczucie zagrożenia i brak bezpieczeństwa.
Zrozumiałam, że te emocje nigdy nie zostały przeżyte przeze mnie do końca. Nie dałam im miejsca. Nie zostały nazwane ani wysłuchane. Po prostu zostały we mnie.
To doświadczenie stało się początkiem zupełnie innego spojrzenia na relację z pieniędzmi.
Zrozumiałam, że nasze decyzje finansowe nie zawsze wynikają wyłącznie z wiedzy, umiejętności czy strategii. Bardzo często są odpowiedzią na doświadczenia, które zapisały się w naszym życiu i przez lata wpływają na sposób, w jaki reagujemy.
Od kilkunastu lat zgłębiam temat zależności między emocjami, doświadczeniami życiowymi a tym, jak wpływają one na nasze decyzje, relacje i poczucie bezpieczeństwa. Na swojej drodze poznałam wiele metod i podejść do pracy z człowiekiem. Dziś korzystam z różnych narzędzi i perspektyw, dobierając je do potrzeb konkretnej osoby.
Przez ten czas spotkałam setki kobiet i coraz wyraźniej widzę, że wiele trudności finansowych ma znacznie głębsze podłoże, niż początkowo zakładamy.
Pracuję z kobietami, które mają wiedzę, doświadczenie i kompetencje. Potrafią prowadzić biznes i podejmować odpowiedzialne decyzje. A mimo to odkładają ważne działania, zaniżają wartość swojej pracy albo odczuwają niepokój, kiedy zaczynają zarabiać więcej. Nie dlatego, że są za mało ambitne albo że brakuje im motywacji.
Bardzo często dlatego, że ich organizm nauczył się kiedyś, iż bezpieczeństwo oznacza coś zupełnie innego niż rozwój czy sukces. To właśnie dlatego sama wiedza nie zawsze wystarcza.
Możemy znać zasady zarządzania pieniędzmi, przeczytać dziesiątki książek i uczestniczyć w kolejnych szkoleniach, a mimo to wracać do tych samych schematów.
Dlatego, że nasze reakcje często powstawały wiele lat wcześniej i kiedyś miały nas chronić. W swojej pracy nie szukam winnych i nie wierzę, że człowieka trzeba naprawiać. Znacznie bardziej interesuje mnie zrozumienie.
Jakie doświadczenia wpłynęły na sposób, w jaki dziś podejmujemy decyzje?
Jakie przekonania kierują naszymi wyborami?
Jakie emocje nadal domagają się zauważenia?
Kiedy przestajemy walczyć ze sobą, a zaczynamy słuchać tego, co próbują powiedzieć nam nasze emocje i ciało, pojawia się przestrzeń na prawdziwą zmianę. Dzisiaj coraz częściej myślę, że relacja z pieniędzmi rzadko dotyczy wyłącznie pieniędzy. Znacznie częściej opowiada historię naszego poczucia bezpieczeństwa, własnej wartości i zaufania do życia. A kiedy zaczynamy rozumieć tę historię, zmienia się nie tylko sposób, w jaki zarządzamy finansami. Zmienia się również sposób, w jaki żyjemy.
A Ty? Jaką historię o bezpieczeństwie opowiada dziś Twoja relacja z pieniędzmi?
RENATA WOLAŃSKA – wspiera kobiety w odkrywaniu mechanizmów wpływających na relację z pieniędzmi, poczucie bezpieczeństwa i podejmowanie decyzji. Łączy doświadczenie przedsiębiorczyni z wieloletnią praktyką w obszarze rozwoju osobistego, pracy z emocjami i psychosomatyki, pomagając budować trwałą zmianę opartą na większej świadomości i zaufaniu do siebie.


