Alina Roszczyńska: Hejtowi mówię stanowczo NIE

Nie ma życia bez trosk, nie ma biznesu bez porażek. Chciałoby się po­wiedzieć, że nie ma życia bez hejtu… ale pytanie: po co hejt? Czy nie można inaczej? Czy to ma być rozwiązanie na nieradzenie sobie z trud­nościami?

 

 

Przechodziłam przez różne sytuacje osobiste i zawodowe. A hejt towarzy­szył mi od zawsze, odkąd pamiętam. Będąc jeszcze w szkole podstawowej nie umiałam tego zjawiska nazwać, ale ciągłe poniżania mnie za noszenie ubrań odstających od kanonów tzw. dzieci prominentów, za mój sposób myślenia, który mocno był zakorzeniony w problematyce rodzinnej, a cza­sami za to, że byłam po prostu inna. Starałam się uśmiechać przez łzy, nie poddawać się. Lecz dziecko ma delikatną psychikę, a ciągłe przytyki, że ma się mniej zasobną finansowo rodzinę, że pochodzisz z tzw. robotniczej klasy, bardzo bolą.

Rodzice też mnie nie oszczędzali – słyszałam wielokrotnie: „przestań hi­steryzować, lepiej ogarnij się i weź się w garść”. To nie były słowa pociechy, to były słowa może i płynące z miłości, ale całkowicie wówczas dla mnie niezrozumiałe, bo moja dusza, duma dziecka cierpiała.

Czułam się jak w zamglonym świecie bez możliwości zmian. Zamknęłam się w sobie. Chciałam przestań istnieć… ale w tym bólu mogłam zrobić tylko jed­no: podjąć wyzwanie. Skoro nie mogę dorównać rówieśnikom pozycją spo­łeczną, to postanowiłam, że będę najlepsza w nauce w szkole. I tak się stało. To też oczywiście stało się przyczyną żartów, ale zaczęto się ze mną liczyć, zauwa­żać mnie. Już nie byłam tą „przybłędą, biedną”, stałam się tą „mądralą”. Oczy­wiście negatywny wydźwięk słowa był, ale mnie to napędzało do działania.

Przez kolejne lata w szkołach zawsze byłam najlepsza, nie dlatego, że lu­biłam się uczyć, ale dlatego, że powiedziałam sobie: „JA WAM POKAŻĘ, KIM JESTEM”.

Nigdy nie miałam łatwego życia. Życie osobiste dorosłe, też sprowadzało mnie do „parteru”. Mój ówczesny mąż, ojciec moich dzieci, zawsze pod­kreślał, że jestem „nikim”. Odwiecznie walczyłam o swoją godność matki, żony. Godność matki obroniłam, ale chcąc obronić godność kobiety-żony, rozwiodłam się. Czułam, że sama chwilami staję się hejterem dla byłego męża, a tak bardzo chciałam być inna.

Gdy masz problem w domu, gdy nie czujesz swojej wartości, gdy ktoś wciąż mówi, że jesteś nikim, to w pracy – zwłaszcza jak piastuje się stanowiska kierownicze – to też stajesz się… hejterem. Czemu? Bo boisz się okazać sła­bość, dobroć, współczucie. Chcesz być ważna. Tak zaczynało być ze mną. I nie czułam się w roli hejtera dobrze. Wiedziałam, że to droga donikąd.

Gdy jesteś hejtowana/hejtowany, to czujesz ten ból, niemoc, rozpacz, nie­chęć do życia, aż dochodzisz do chęci niszczenia innych… tak dokładnie się działo ze mną, sama zaczęłam niszczyć tych, których kochałam. Opa­miętanie przyszło szybko, gdy zobaczyłam rozpacz w oczach swych kocha­nych dzieci, ludzi, z którymi pracowałam.

To był moment zwrotny w moim życiu. Podjęłam decyzję o zmianach w swym życiu, odeszłam od męża, zmieniłam (kolejny już raz) pracę. Po­stawiłam w życiu granice. Zaczęłam życie na nowo. Moja rodzina stała się odtąd dla mnie mocnym filarem, a dla mojego drugiego męża byłam na­reszcie kobietą, która coś znaczyła, którą warto było kochać za to, jaka jest. Ja mogłam nareszcie czuć się dobrze ze sobą, szanować samą siebie i tych ludzi, którzy mnie otaczali.

Zaczęłam za to intensywnie przyglądać się zjawisku hejtu i szukać przy­czyny tegoż zjawiska wśród ludzi. Osobowości, jakimi jesteśmy, mogą to zjawisko wzmóc lub je osłabić. Postanowiłam zatem wsłuchać się w ludzi, co nimi kieruje w życiu, że mają takie, a nie inne reakcje, co dla nich jest ważne, i przyjmować ich takimi, jakimi są w danej chwili.

Gdy miałam już jasno określone swoje wartości życiowe, stało się to dla mnie o wiele prostsze. Nie powiem, że łatwe, ale możliwe do realizacji.

Dzisiaj praca zawodowa oczywiście nadal obfituje w ludzi, którzy mnie hejtują, ale ja znam już swoją wartość, a gdy słucham ludzi, to potem cze­kam, aż gorycz im minie i będą w stanie rozmawiać ze mną z szacunkiem. Wiele osób zwraca się do mnie z zapytaniem, jak mogę w takich sytuacjach zachować spokój?, a ja pytam: „co mi to da, że odpowiem tym samym?”.

Praca ze sobą i nad sobą to klucz do godnego życia. Do pełnego i radosne­go życia.

Wiem, że nie każdy ma taką siłę w sobie, dlatego do osób, które są gotowe na zmianę – mówię: TAK, POMOGĘ CI.

Nauczyłam się empatii, spokoju. W mojej pracy to potężne narzędzie. Lu­dzie przychodzą do mnie z różnymi troskami, problemami, nieznajomo­ściami faktów dotyczących finansów. Moją rolą jest w spokoju pomóc im przejść przez wszystko.

Hejt to słabość, a ja nauczyłam się być mocna…

Wiem, że razem możemy zrobić wiele dobrego.

Alina Roszczyńska

Właścicielka firmy Growth LD (Leader Development). Od 2012 roku agent TOP, a od kilku lat agent MDRT (organizacja skupiająca mniej niż 1% najlepszych światowych agentów ubez­pieczeniowych) wspiera i pomaga swoim klientom poprzez tworzenie programów ubezpieczeniowych, inwestycyjnych dostosowanych do realnych potrzeb każdego człowieka, każdej firmy w oparciu o aspekty prawno-finansowe, sukcesyjne. Wy­znaje zasadę, że dobrze dopasowane ubezpieczenie to szansa na odpowiedzialne życie. Posiada wiedzę popartą ukończonymi uczelniami o profilu ekonomicznym, psychologicznym i praw­nym oraz licznymi certyfikatami w tym zakresie.

Jako trener, mentor, coach współpracuje z organizacją MLCT na całym świecie. Współautorka książek, wielu publikacji i programów o tematyce ubezpieczeniowej.

***

Tekst pochodzi z książki Hejt bez filtra, która dostępna jest na stronie ikmag.pl/sklep.

Nikt jeszcze nie skomentował

Pozostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Akceptuję zasady Polityki prywatności

I.D. MEDIA AGENCJA WYDAWNICZO-PROMOCYJNA

info@idmedia.pl
tel. +48 609 225 829


redakcja@ikmag.pl

 

Magazyn kobiet spełnionych,

Śledź na: 

Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.