Natalia Moskal: Zdecydowanie stoję murem za kobietami i z kobietami

Natalia Moskal to młoda i ambitna wokalistka oraz tłumaczka, która w swoich artystycznych wyborach koncentruje się na sile kobiet. Bo taka też jest. Wszystkie swoje dotychczasowe płyty wydała sama. Steruje swoją karierą z rozmysłem dobierając współpracowników. Nad najnowszą ep-ką “Bunt młodości” współpracowała z Janem Stokłosą, cenionym kompozytorem młodego pokolenia. Rozmawiamy z nią o nowej płycie, wyzwaniach związanych z byciem artystą i feminizmie, który jest jej bliski.

 

 

Twoja najnowsza ep-ka „Bunt młodości” odbiega stylistycznie od twoich poprzednich płyt, skąd pomysł na wyśpiewanie poezji Iłły?

Natalia Moskal: Jak zwykle pomysł zrodził się w rodzinnym domu, u rodziców. Tata przyniósł do domu ładną różową książkę z postacią kobiety wziętą w błękitną ramkę, czyli w oczy rzuciła mi się moja ulubiona pastelowa kolorystyka. Dopiero potem zauważyłam, że jest to biografia Iłły autorstwa Joanny Kuciel-Frydryszak. Następnie okazało się, że mamy w domu wszystkie tomiki poezji Iłłakowiczówny, ojciec powiedział mi też, że zajmowała się przekładem literackim (zajęcie, które ja również wykonuję). Okazało się również, że urodziłam się prawie dokładnie 100 lat po Kazimierze i że charakterem nam do siebie naprawdę niedaleko 🙂 zaraz potem powstał pomysł stworzenia muzyki do jej wierszy. Czuję, że Iłła i ja dzielimy podobne cechy, do tego przyciągnęło mnie zwyczajnie piękno jej poezji, ale też niezwykły życiorys.

Jest to dla mnie ważne, aby mówić o niezwykłych kobietach o interesujących biografiach, nie sądzę jednak, aby poezja Iłły sprawdziła się w electro popowej oprawie, postanowiłam zrobić taki concept album i stylistycznie również odejść od czystej elektroniki.

https://www.youtube.com/watch?v=3QfuHUda5iw

Nie boisz się, że dla Twoich fanów ta zmiana może być szokująca?

Mam wręcz nadzieję, że taka będzie. Chciałabym od czasu do czasu zaskakiwać, oczywiście pozytywnie. Kilka osób powiedziało mi, że to coś nowego i nieoczywistego, że projekt zyskuje na swojej oryginalności.

Co Ciebie, jako młodą osobę, urzekło w jej wierszach? Nie są to romantyczne teksty, słychać w nich zaangażowanie w sprawy kraju.

Właśnie dlatego są dla mnie ważne, znudziło mnie śpiewanie o miłości romantycznej, to takie sztampowe. Iłła we wspomnieniach napisała, że zrzekła się życia prywatnego i małżeństwa na rzecz przeżywania zbiorowości, angażowania się w życie społeczne. Bardzo mi się to spodobało. Tytułowy Bunt Młodości to właśnie to, co mnie w Kazimierze urzekło, jej działalność na rzecz kraju, ale też swoista arogancja w pewnych jej działaniach. Zdaje się, że nie bała się absolutnie niczego.

Iłła była mocno osadzona w politycznej rzeczywistości, czy dla Ciebie też ta sfera jest ważna, interesujesz się polityką?

Kiedy będę miała trochę więcej wiedzy i nieco bardziej dojrzeję społecznie, chciałabym również angażować się w ważne akcje i kampanie. Nie wiem czy polityka jest dla mnie, bo to bardzo brutalny świat, a dość słabo radzę sobie z silną krytyką czy hejtem. Nie zawsze umiem się wybronić nawet, kiedy wiem, że mam rację. Ale nie mówię stanowczego “nie.” Obecnie staram się dużo o polityce czytać, jestem zafascynowana Alexandrią Ocasio Cortez, najmłodszą kobietą w historii wybraną do amerykańskiego kongresu.

Wraz z 100. rocznicą Niepodległości obchodzimy także okrągłą rocznicę przyznania kobietom czynnego prawa wyborczego. Pobrzmiewa w Tobie jakaś nutka feminizmu, walki o prawa kobiet?

Właśnie o to chodziło! Chciałam tymi utworami dołożyć swoją cegiełkę do świętowania setnej rocznicy odzyskania Niepodległości przez Polskę, ale również przyznania kobietom w Polsce praw wyborczych. Obie daty są niezwykle ważne, bo bez kobiet Niepodległa by nie istniała. Zdecydowanie stoję murem za kobietami i z kobietami.

Płyta nosi tytuł „Bunt młodości”, przed czym Ty lub szerzej, Twoje pokolenie może się buntować, masz jakąś intuicję w tej kwestii? Chciałaś tym tytułem coś podkreślić, zamanifestować?

Przede wszystkim chciałam podkreślić buntowniczą osobowość Iłłakowiczówny i jej zaangażowanie w sprawy społeczne, należałoby brać z tego przykład. Każde pokolenie ma się przeciw czemu buntować, zawsze można coś zmienić na lepsze. Pod tytułem EPki nie ma ukrytego konkretnego manifestu, ale uważam, że każdy sam przed sobą powinien sobie odpowiedzieć na pytanie, czy wszystko jest jak należy, czy chciałby, aby w jakiejś dziedzinie życia nastąpiły zmiany i jak on sam może do tych zmian jako jednostka doprowadzić, a czemu wspólnie możemy zapobiec. Trzeba mówić głośno o swoich przekonaniach i trzeba chodzić na wybory, to w pierwszej kolejności. 🙂 nasza przyszłość leży w naszych rękach.

Oprócz muzyki, do tej pory przetłumaczyłaś i wydałaś opowiadania Ester Kreitman, siostry Noblisty Singera. Teraz śpiewasz wiersze poetki, która była uważana za feministkę, szła pod prąd konwenansów w swoich czasach. Z Twoich artystycznych wyborów wynika, że ciągnie się do silnych kobiecych osobowości, z czego to wynika? Co od nich czerpiesz?

Mam silną potrzebę zacząć mówić o rzeczach istotnych, chciałam na chwilę odejść od lekkości electro popu, którym się zajmuję, i opowiedzieć ważną historię, lub dwie. I Kreitman i Iłła reprezentują model kobiety, który mnie fascynuje, ideał do którego sama dążę, choć Iłła pewnie bardziej niż Kreitman. Od takich postaci czerpię inspirację i podziwiam.

Wracając do płyty, słychać na niej sporo elektroniki. Przyznam, że poezja Iłły raczej nie kojarzy się z tego typu dźwiękami, ale na płycie brzmi to intrygująco. Masz poczucie, że to był ryzykowny eksperyment? To była twoja koncepcja na muzykę, czy kompozytor poszedł w tę stronę?

Starałam się podejść z producentem płyty, Janem Stokłosą, do aranżacji muzycznych, tak, żeby płyta nie była typową poezją śpiewaną. Chciałam podać te wiersze w takim sosie, który smakowałby nowoczesnością, ale nie przesadną. Dlatego na EPce znajdują się zarówno instrumenty żywe, jak i elektronika. Zanim zaczęliśmy pracę zebrałam kilka linków z utworami, które miały posłużyć jako inspiracje do stworzenia muzyki do wierszy Iłły. Wiedzieliśmy zatem w jaką stronę iść. Chwilę później Janek pokazał mi swoje propozycje kompozycji i aranżacji. Muszę przyznać, że zmieniły się w zasadzie tylko tonacje. Całość od razu mi się spodobała.

Swoją karierę muzyczną rozpoczęłaś od projektów elektro-popowych, teraz proponujesz poezję śpiewaną w nowoczesnym wydaniu. Co Cię muzycznie inspiruje? W jakie rejony muzyczne chciałabyś zabrnąć w swoich projektach?

Trudne jest to, że często zmieniają mi się gusta i co chwilę podoba mi się coś nowego. Niezmiennie kocham muzykę soul i r’n’b w połączeniu z elektroniką, ale ponosi mnie tak jak na przykład chęć zrobienia takiej płyty jak “Bunt Młodości”, wczoraj z kolei obejrzałam film “Bohemian Rhapsody” i pomyślałam sobie, że za mało eksperymentuję, że jest to wszystko zbyt oczywiste i teraz chcę grać rock’n’rolla. Chciałabym też nagrać utwory po włosku i właśnie zaczęłam nad tym pracować. Może to powinno być właśnie moim stylem, zmienność, eklektyczne płyty tworzone z różnymi muzykami i producentami… jeszcze tego nie rozgryzłam, ale nie chciałabym robić wszystkiego na jedno kopyto.

Zdecydowałaś się na odważny krok wydania kolejnej płyty własnym sumptem. Twoim celem jest absolutna, artystyczna wolność? Myślałaś o tym, aby skorzystać z doświadczenia i pomocy wytwórni?

Myślałam i swojego czasu bardzo chciałam, aby jakaś wytwórnia się mną zajęła. Wiele spadłoby z moich barków, dużo oddolnej roboty i mogłabym się skupić tylko na pracy twórczej. Jednak to nie zawsze tak działa. Jednemu się poszczęści i wytwórnia w niego zainwestuje i pomoże, kariera rozkwitnie, a drugi podpisze kontrakt na 5 płyt i będzie czekał na pierwszą 4 lata – znam takie przypadki.

Wierzę, że wszystko zawsze układa się tak jak ma być. Brak wytwórni daje mi pełną wolność decydowania o wszystkim. Mam dużo dużo więcej pracy niezwiązanej z pisaniem i nagrywaniem, ale mogę sobie wymyślać co chcę i to realizować mając przy tym absolutne wsparcie rodziny i przyjaciół. Chciałabym też zacząć niedługo rozwijać swoje wydawnictwo.

Planujesz kontynuację przygody z poezją Iłły? Czy patrzysz już bardziej w stronę kolejnego solowego projektu z własnymi tekstami?

Zaczęłam już znów pracować nad autorskim materiałem, ale jednocześnie obserwuję jak przyjmuje się EPka, tendencja jest póki co wzrostowa, więc jeśli zainteresowanie będzie rzeczywiście rosło, a odbiór będzie pozytywny, to postaram się zrealizować longplay z wierszami Iłły.

Nikt jeszcze nie skomentował

Pozostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

I.D. MEDIA AGENCJA WYDAWNICZO-PROMOCYJNA

info@idmedia.pl
tel. +48 609 225 829


redakcja@ikmag.pl

 

Magazyn kobiet spełnionych,

Śledź na: