Mauritius – twój drugi dom!

Zależy ci na bezpiecznej inwestycji, a jednocześnie skrycie marzysz o ucieczce od szarej rzeczywistości do miejsca, które bez cienia przesady można nazwać rajem? Zainwestuj w nieruchomość na bajecznie kolorowym Mauritiusie!

 

Od jakiegoś czasu w branży zarządzania nieruchomościami można zaobserwować ciekawy trend, który ma tendencję rosnącą: Polacy coraz częściej i odważniej inwestują swoje środki finansowe w nieruchomości mieszczące się poza granicami naszego kraju. Wśród różnych destynacji nie brak miejsc egzotycznych, w których spędzić można luksusowe wakacje o każdej porze roku, gdzie słońce obdarza nas pozytywną energią, kolor nieba zachwyca, a przyroda oszałamia. Jednym z takich miejsc, które zupełnie przypadkowo odkryła dla siebie Agata Wojcik, właścicielka firmy Luxury Dream Homes (Dream Home Mauritius – www.domy-mauritius.pl), jest baśniowa wyspa na Oceanie Indyjskim:

– Była zima, zamierzaliśmy pojechać z mężem i dziećmi do Tajlandii. Wszystko mieliśmy zorganizowane – hotele, samochód, plan zwiedzania. Do ostatniej chwili czekaliśmy, aż spadną ceny biletów, co przy pięcioosobowej rodzinie ma znaczenie. Ustawiłam alerty cenowe na interesujące mnie kierunki. Tajlandia jak na złość nie chciała stanieć. Staniał za to Mauritius, o którym od dawna marzyłam. – wspomina Agata Wojcik.

Po kupieniu biletów na dwa tygodnie przed wylotem rzuciliśmy się do szukania noclegów, co nie było łatwe (podczas urlopu unikamy hoteli w formule all inclusive). Wynajęliśmy cudowny apartament nad samym oceanem i zjeździliśmy wyspę wzdłuż i wszerz. Urzekły nas tutejsze wodospady, malownicze wzgórze Le Morne, z którego roztacza się wspaniały widok na mieniący się różnymi kolorami ocean i  serdeczni mieszkańcy.

Nieoczekiwanie „wakacje z przypadku” stały się inspiracją i pomysłem na biznes i… na życie. Chęć przybliżenia Polakom magicznej wyspy Mauritius sprawiła bowiem, że Agata Wojcik pomaga dziś swoim klientom zainwestować fundusze w nowo wybudowane nieruchomości na egzotycznej wyspie. Od niedawna lokata tego kapitału jest bezpieczna dla inwestorów, dzięki nowym przepisom formalności uległy bowiem uproszczeniu. Jak (w wielkim skrócie) wygląda  ta procedura?

– Mauritius od kilku lat oferuje profity rządowe związane z zakupami domów czy apartamentów. Od końca 2016 roku pomaga w tym rządowy program RES, dzięki któremu dokonując zakupu za kwotę minimum 500 000 dolarów nabywca i jego najbliższa rodzina mogą ubiegać się o rezydenturę Mauritiusu. Sama procedura przypomina zakup nieruchomości w Polsce: przygotowujemy umowę stricte pod daną nieruchomość. Po podpisaniu rezerwacji klient ma kilka dni na wpłatę zaliczki, kompletowane są niezbędne dokumenty. Po kilku tygodniach klient otrzymuje dokumenty do podpisania aktu notarialnego. W tym momencie nieruchomość staje się już jego własnością i ostatnim etapem, przed odebraniem kluczy (najczęściej 1,5 – 2 lat od rezerwacji), jest wpłata transz wynikających z podpisanej umowy. Nadmienię, że większość nabywców decyduje się na zakup opcji „all inclusive”, w której całe wyposażenie, od kabiny prysznicowej, po łyżeczkę w szufladzie w kuchni, jest już w cenie. To świetna opcja zakupu nieruchomości na odległość. – poleca Agata Wojcik, właścicielka firmy Luxury Dream Home Mauritius.  (www.domy-mauritius.pl).

Obowiązujące przepisy oferują możliwość nabycia nieruchomości gotowej do zamieszkania, którą możemy użytkować sami, po to, by wybrać się na wakacje o dowolnej, wybranej przez nas samych porze roku, lub… by pozwolić jej zarabiać na siebie! Warto rozważyć tę możliwość i dzięki profesjonalnemu podejściu marki Luxury Dream Home Mauritius i jej właścicielki, Agaty Wojcik (www.domy-mauritius.pl), Mauritius może na szerszą niż dotychczas skalę, otworzyć swój rynek na inwestorów, choćby z dalekiej, spragnionej egzotycznego słońca Polski!

Joanna Bielas

Nikt jeszcze nie skomentował

Pozostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

I.D. MEDIA AGENCJA WYDAWNICZO-PROMOCYJNA

info@idmedia.pl
tel. +48 609 225 829


redakcja@ikmag.pl

 

Magazyn kobiet spełnionych,

Śledź na: