Katarzyna Sobkowicz-Malec: Mamy sygnały, że ludzie poszukują takich emocji

Ponad ćwierć wieku temu w Krakowie powstał progrockowy zespół Albion. Na przestrzeni lat skład grupy się kilkukrotnie się zmieniał. Mimo tego, grupa wydała 6 albumów długogrających. Po wydaniu ostatniej płyty „The „Indefinite State Of Matter” drogi członków Albion zaczęły się rozchodzić. Wokalistka Katarzyna Sobkowicz-Malec, klawiszowiec Krzysztof Malec oraz gitarzysta Leszek Jarzębowski powołali do życia nowy projekt – Noibla. Niedawno ukazała się pierwsza płyta tej formacji, zatytułowana „Hesitation”. W poniższej rozmowie Kasia opowiedziała mi o okolicznościach powstania tego projektu, genezie płyty i dalszych planach grupy.

 

MM: Jak właściwie powinniśmy traktować zespół Noibla? Jak kontynuację Albionu?
KS-M: Noibla to zupełnie nowy koncept na scenie muzycznej. Jednocześnie zakończyliśmy etap Albionu.

MM: Ostatnia płyta Albionu wyszła 6 lat temu. Co zatem poszło nie tak?
KS-M: Myślę, że podejście do muzyki się zmieniło, a także nasz gust muzyczny. Próbowaliśmy coś zrobić wspólnie z Jurkiem (Antczakiem, gitarzystą Albion – przyp. MM), ale nie wyszło… Zabrakło chemii.

MM: Czemu zatem na „Hesitation” trzeba było tak długo czekać?
KS-M: Ponieważ wiele minut muzyki poszło do kosza. Pod nowy projekt i nowy wizerunek starannie dobieraliśmy muzyków tak, aby wszystko super zagrało. Następna płyta będzie dużo szybciej. Myślę że początek przyszłego roku.

MM: No właśnie – trzon grupy stanowisz Ty, Krzysiek i Leszek. Czemu reszta muzyków jest „z doskoku”?
KS-M: Wszystkie kompozycje przygotowaliśmy we trójkę. Skorzystaliśmy z umiejętności wielu bardzo dobrych muzyków, którzy grają w wielu projektach muzycznych – od jazzu po muzykę poważną.

MM: Czemu jednak żaden z nich nie jest wymieniony jako członek zespołu?
KS-M: Ponieważ są to muzycy, którzy są gośćmi na naszej płycie , a co za tym idzie – nie komponowali utworów.

MM: „Hesitation” przynosi prawie 50 minut muzyki spokojnej, nostalgicznej, zwiewnej i delikatnej. W tekstach przewijają się różne emocje, choć dostrzegłem głównie tęsknotę i swoistą melancholię. Takie uczucia towarzyszyły wam przy tworzeniu tej płyty?
KS-M: Tak było. Chcieliśmy, aby ta płyta trafiła do wielu słuchaczy. By każdy znalazł na niej coś dla siebie. Oprócz spokojnych utworów, nagraliśmy również dynamiczne. Płyta jest obrazem naszych odczuć w tamtym czasie.

MM: Gdzie znajduje się cysterski dzwon z „Cistercian Bell”?
KS-M: W Krakowie, w Opactwie Cystersów, w którym braliśmy ślub z Krzyśkiem.

MM: Wydaje mi się, że utwór tytułowy ma kilka znaczeń. Po pierwsze: odstaje od reszty na plus – wyróżnia się nie tylko brzmieniem kontrabasu Grzegorza Klimczaka, ale także Twoim wokalem, który brzmi inaczej. Po drugie – tekstowo traktuje zdaje się o zmaganiu się ze współczesnością, gdzie zacierają się pewne granice zachowań, przestrzeni, praw, obowiązków. Po trzecie – podsumowuje nijako całość – wobec czego to tytułowe wahanie?
KS-M: Brzmienie utworu „Hesitation” to taki nasz eksperyment. Kontrabas pięknie podkreślił nastrój tekstu. Wahanie, to niepewność w podejmowaniu decyzji, to brak pewności siebie, którą tracimy w obliczu niepowodzeń, trudnych przeżyć. Tekst jest związany przeżyciami Krysi Gutowskiej, która go napisała.

MM: Zdecydowaliście już, czy na kolejnej płycie pójdziecie w tym kierunku? Tak sugerowaliście w jednym z wywiadów.
KS-M: Dobrze się w tym czujemy. Płyta jest pozytywnie odbierana przez wielu słuchaczy. Mamy sygnały, że ludzie poszukują takich emocji. Cieszymy się że Noibla spodobała się. Chcemy kontynuować i rozwijać ten kierunek.

MM: Rozumiem, że będą koncerty. Kto będzie was na nich muzycznie wspierał?
KS-M: Bartek Staromiejski na perkusji, Krzysztof Wyrwa na basie – świetna sekcja rytmiczna, która zagrała na płycie.

MM: Zaczęliście już tworzyć materiał na nową płytę?
KS-M: Tak, mamy około połowę nowych kompozycji jeszcze bez linii melodycznych. Chcemy, aby część utworów miała teksty w języku polskim. Planujemy również 2 utwory z płyty „Hesitation” nagrać z polskimi tekstami. Będą to „Utani”, „Atlantis” lub Coming Home”.

MM: Teksty po polsku oraz te na nową płytę ponowie napisze Krysia?
KS-M: Ja piszę teksty polskie, a Krysia angielskie. Będziemy się wzajemnie wspierać w trakcie ich pisania.

Rozmawiał:
Maciej Majewski

 

Koniecznie posłuchajcie!

Nikt jeszcze nie skomentował

Pozostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

I.D. MEDIA AGENCJA WYDAWNICZO-PROMOCYJNA

info@idmedia.pl
tel. +48 609 225 829


redakcja@ikmag.pl

 

Magazyn kobiet spełnionych,

Śledź na: